Światy równoległe
Kategorie: Wszystkie | Aethra | Civilitas | Coquinatorium | Erato | Libri | X Musa
RSS
czwartek, 17 marca 2011
Notatki z podróży
Pieczęć

Słuchając electro wypełniam kolejny raz w życiu meksykański wniosek wizowy i dokument statystyczny. Nadal są tylko w jednym języku i znów w panice przerabiam przyspieszonych kurs hiszpańskiego. Nie chodzi o imię i nazwisko, ale kilka kratek "wykluczeń". Zakładam, że z góry na dół można zaznaczyć no, ale może jest tam zaszyte podchwytliwe pytanie?

Latynoska biurokracja budzi u mnie jakiś pierwotny lęk. Oficer w polowym mundurze, beret, zarost jak Lemmy z Motörheads, buty, w których przemaszerował szlak z Jukatanu do La Paz, przepasany kaburą z coltem .44, a z ramienia zwisa pas z amunicją do kukaraczy... Wizualizujesz sobie to?

Ja, chłopak wychowany w kraju o solidnych, biurokratycznych tradycjach, jestem chory, gdy tylko pomyślę o konieczności stawienia czoła anonimowemu i wnioskując z nagłówków gazet, bezdusznemu urzędowi. Od 10 lat posługuję się nieaktualnym prawem jazdy. Jakiś baran wymyślił, że dokument musi zawierać adres zamieszkania i on to od lat jest nieaktualny. Ryzykuję mandat przy każdej kontroli ale i tak jest mi to milsze niż składanie wniosków i wystawanie w kolejkach w godzinach ukradzionych karmiącej mnie korporacji.

Nie cierpię spojrzenia potwornie znudzonej twarzy celnika. On pewnie spojrzeń takich jak moje też nie znosi, wiec liczę, ze będzie tak jak zwykle.

poniedziałek, 03 stycznia 2011
Staniszkis zjedzona!

Jadwiga StaniszkisZastanawiam się, czy notka jest bardziej kulinarna, czy też raczej polityczna.

Otóż w Święta zjadłem Jadwigę Staniszkis. Załączam zdjęcie pani profesor wykonane chwilę przed pożarciem.





poniedziałek, 13 grudnia 2010
Gorzki temat

KawaRzucam ją. Zobaczymy, czy potrafię funkcjonować bez. Podobno czas radzi sobie świetnie z takimi problemami - ludzie mówią, że potrzeba na to od 5 dni do 3 miesięcy. Zobaczymy.

Pozostanie w pamięci jej słodki smak i to zdjęcie. Od dzisiaj jeśli kawa, to tylko bez cukru.

Nie ma za tym żadnych modnych bzdur o diecie bez węglowodanów czy profilaktyce antyrakowej. Po prostu, jak każdy nałogowiec chcę się przekonać, czy kawa kontroluje mnie, czy ja kawę.

wtorek, 01 czerwca 2010
Masz, ty narodku głupi, ty
No i już, proszę bardzo, czytać.

Z zażenowaniem teraz oglądam rozgadane twarze w telewizorze i komentarze w Sieci. Do Psychiatryka nie zaglądam, bo oni znali treść czarnych skrzynek Tupolewa jeszcze długo przed Rosjanami.

Chyba byłem jedyną osobą w ankiecie Gazety, która głosowała przeciwko ujawnieniom treści nagrań. Bo i po co? 99% krzykaczy treści nie zrozumie; oprócz wulgaryzmów, których się słusznie spodziewałem.

I teraz wszyscy się mądrzą i analizują, i wnioski słuszne wyciągają, a żaden nawet matury z matematyki nie ma, a za inżynierkę się bierze. Oto wszyscy są teraz ekspertami lotnictwa, potomkowie Żwirki, Wigury i Hermaszewskiego, ich mać. Jak wiadomo, to równocześnie są wybitni wulkanolodzy i hydrolodzy. Prosty lud to ogląda, rozumie z telewizyjnych dzienników 10%, w porywach 40%1, więc gdy udam się na blokowy balkon zmówić wieczorną modlitwę Polaka, słyszę wielkie: WTF?

Nie wiem co powinno się stać, by tej tragedii nie dosięgnął spiskowy syndrom JFK. Media zawiodły.

________________
1 Z szacunku dla telewidza – badania nad komunikowaniem w
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II P. Francuz, 2006
czwartek, 03 grudnia 2009
El Mañana
Tlalnepantla nocąWiatr, który nie zaglądał w te okolice już od kilkunastu dni, wreszcie rozgonił smog i na horyzoncie pojawiły się El Popo i Iztaccíhuatl. Korporacja rzuciła nas na pastwę lokalnych taksówkarzy, który mając środkowoamerykańskie poczucie czasu, porzucili nas w gdzieś na śmierdzących gnojówką opłotkach Tultlitlan.

Jeśli Corona w lokalnym barze kosztuje 10 peso, to możemy czekać.

Oto świat napędzany tanią siłą roboczą (dla gringos jest ona najbardziej widoczna w ponad-zatrudnieniu, gdzie nawet w knajpianych kiblach są podawacze papierowych ręczników), luzackim podejściem do czasoprzestrzeni (vide casus naszej taksówki) i produktem destylacji niebieskiej agawy. Wszystko to usprawiedliwia nasze lekceważące podejście do narodu, którego praszczurów nasza, europejska cywilizacja parę wieków temu zredukowała z 25 do 2,5 miliona głów zdatnych do przyjęcia nowej wiary. Tymczasem naród ten, w którym według polskich standardów nie miałoby prawa poruszać się po ulicach 90% pojazdów, ma sieć autostrad, która zawstydzać będzie Bolandę przed długie pokolenia. A to najłatwiejszy z przykładów.
sobota, 07 listopada 2009
Gusta
Kilka rzeczy zawsze mnie zdumiewa. Będąc we Francji szukamy włoskiej restauracji, we Włoszech zazwyczaj pizza jest niejadalna, więc szukamy czegoś chińskiego na wynos. W Szwecji najczęściej jadam u Burgerkinga. Nie inaczej w Niemczech: nie udało mi się nikogo namówić, by poszedł ze mną do Kartoffelhausu. W Niemczech jada się kuchnię meksykańską.

Parafrazując powiedzenie tutejszego lokalesa: Nie ma złych (niepotrzebnych) gustów. Zawsze mogą służyć jako zły przykład.
poniedziałek, 02 listopada 2009
Hurricane
Nienasycona Korporacja funduje mi właśnie najdroższy w moim życiu internet (hotelowe stawki, kilkanaście eurodolarów za dobę), więc żal zmarnować to na li tylko oglądanie pornografii (która okazuje się, bez względu na szerokość geograficzną, wszędzie prowadzi na te same manowce - wszystkie drogi prowadzą do juporna). Może więc jest to najlepsza (i ewidenie ostatnia) okazja, aby reaktywować bloga.

Z pozdrowieniami dla Korporacji:


Strasznie podoba mi się ta pani.

sobota, 28 marca 2009
True boss
Często mówili mi, że słuchaj no, Yans, szefem to ty będziesz, jak wreszcie kogoś zwolnisz.

Ogłaszam zatem Światu, że od 26. marca Świat mówiąc do mnie, nie rozmawia z pretendentem.

I'm the boss.

I czuję się z tym chujowo.
wtorek, 03 lutego 2009
Sezon na plastry
stopa
Chyba nie ma gorszego sportu na poprawienie własnej aparycji kondycji, niż bieganie. Ani nie można się polansować  na soku (narciarstwo), podyskutować o odżywkach (siłownia), zaszpanować sprzętem (rowerek). Pozostaje jedynie samotność długodystansowca.

Sezon uważam za (nieszczęśliwie) otwarty.
środa, 21 stycznia 2009
GTA4 na PC - komentarz polityczny
W krótkich, wojskowych słowach:


Pozdrawiam, szczęśliwy posiadasz PS3
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

W. Sz.